Posty

Moja droga wiary

Obraz
  Kiedy patrzę na momenty, w których „dotykała mnie ręka Boga”, gdy doświadczałem Go niemalże namacalnie, gdy był tak blisko, że wydawało się, że bliżej się nie da, odnajduję w tym dwie rzeczywistości. Pierwsza to Bóg działający przez emocje i uczucia, albo raczej, wykorzystujący je do tego, aby do mnie dotrzeć. Takich momentów w moim życiu było minimum kilka. Pamiętam bardzo dobrze pewne rekolekcje charyzmatyczne w Czarnej, gdzie doświadczyłem autentycznego uzdrowienia   serca z niemocy, która objawiała się jako nieumiejętności kochania. Mam też w pamięci to, że jako młody człowiek zachwycałem się kościołem zielonoświątkowym uwielbiającym Boga przez muzykę, na ulicach mojego rodzinnego miasta. Grając w bibliodramach czułem, że scena z nich autentycznie żyje w moim sercu. Jeszcze więcej jest we mnie wspomnień z wieczorów uwielbienia i modlitwy wstawienniczej, kiedy to chciałem wołać za Piotrem, „Panie rozbijemy tu trzy namioty”, kiedy to moje wnętrze mówiło: chciałbym, aby ta ...

Dwa ważne słowa: dobroć i dziękuję!

Obraz
"Moim pierwszym słowem jest dobroć; drugim dobroć; trzecim dobroć; z niej rodzi się sprawiedliwość, prawda, miłość i pokój." (św. Jan XXIII) Właśnie za dobroć okazaną poprzez wsparcie mojej zbiórki, chciałbym z całego serca podziękować.  Nigdy bym nie przypuszczał, że zbiórka będzie tak dobrze odebrana. Gdyby nie pandemia, trudna sytuacja na zewnątrz i związane z tym ograniczenia, pewnie by jej nie było. Jednak nawet paradoksalnie trudne sytuacje, potrafią obrócić się w dobro. Tak widzę możliwość doświadczenia ludzkiej dobroci okazanej w ten sposób. Dziękuję za każdą złotówkę. Na ten moment mogę jasno stwierdzić, że na bilet do Gabonu już mam. Wierzę również, że uda się uzbierać i na szkołę dla misjonarzy (+ języka) we Francji. Jak mówi pewne przysłowie: więcej szczęścia jest w dawaniu, a niżeli braniu. Na ten moment jestem tym, który bierze, jednak mam w sobie głęboką nadzieje, że niedługo ta rzeczywistość zamieni się w dawanie. Dziś wiem, że grono jakie w jakikolwiek sposób...

Zapamiętana na długo łza

Obraz
Spacerując ostatnio po warszawskim Starym Mieście wstąpiłem do pewnego kościoła na Krakowskim Przedmieściu. Tak jak to mam w zwyczaju rzuciłem okiem na tablicę ogłoszeń.  Jedna z informacji zadziwiła mnie. Znajdowało się tam zaproszenie do duszpasterstwa młodzieży z dopiskiem, że przyjmowane są osoby do 35 roku życia. Pomyślałem : „No! Ładna mi młodzież :) “ Jednak, jak później sprawdziłem również Wikipedia określa jako młodzież ludzi do 35 roku życia. Z jednej strony mnie to ucieszyło bo mieszczę się jeszcze w powyższym zakresie, a z drugiej zacząłem się zastanawiać dlaczego ten wiek jest ustalony tak wysoko.  Dziś chciałbym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat cierpienia. Dlaczego zacząłem go takim wstępem? Bo myślę, że właśnie pewien moment związany z upływającymi latami i zdobywanym doświadczenie określa człowieka. Doświadczenie, którego nie da się zdobyć z książek czy z YouTube, ale które jest owocem konkretnych wydarzeń. Ja jako młody człowiek, będąc już w ...

Misja Gabon: wysyłamy brata na koniec świata

Obraz
"Witaj! Jestem brat Sebastian, należę do franciszkańskiego zakonu Braci Kapucynów. Przygotowuję się do wyjazdu na misje do Gabonu, afrykańskiego kraju położonego na równiku. Chcę tam głosić Ewangelię i służyć ludziom, i aby móc to robić obecnie uczę się języka francuskiego. Dotarcie do Afryki, a potem życie tam, nie jest tak proste jakby mogło się to wydawać, dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą o wsparcie. Taki wyjazd to ogromne koszty samego transportu jak i przygotowania językowo-misyjnego. Obecny czas związany z epidemią i problemami z przemieszczaniem się tylko pogarsza sytuacje."  Jeśli jesteś zainteresowany tematem naszej braterskiej posługi w Gabonie i pomocą w wyjeździe Brata Sebastiana na misje zapraszamy Cię do przeczytania tego, co poniżej.  Nadal potrzeba misjonarzy Obecnie żyje ponad 5 mld ludzi, którzy dotąd nie usłyszeli orędzia Ewangelii. Misyjny nakaz Chrystusa: Idźcie (…) i nauczajcie wszystkie narody, jest aktualny także dziś. Kościół ze swej natury misy...

Decydujcie się w życiu na to, co jest niemożliwe

Obraz
Początek sierpnia zawsze oznaczał jedno – pakują się i idą do Matki. W tym roku pewna była tylko kartka w kalendarzu. Kiedy na wiosnę społeczeństwo zostało poddane kwarantannie, mówiło się, że to tylko dwa tygodnie, ale kiedy przyszło nam przeżywać Święta Zmartwychwstania Pańskiego przed szklanymi ekranami wszyscy szybko zrozumieli, że również pielgrzymki może w tym roku nie być. Władze Pielgrzymki Podlaskiej, w której wędruje kapucyńska grupa 10B, zaproponowały sztafetową formę wędrowania. Kilkuosobowe reprezentacje grup w kilkumetrowych odstępach. Taki obraz wspólnoty daleki był od tego, co wszyscy znali i kochali, dlatego Brązowi zaczęli szukać alternatywy. Pomysł zrodził się bardzo szybko i po uzyskaniu zielonego światła br Sebastian Piasek podjął się organizacji Kapucyńskiej Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę. Jedni mówili, że ryzyko jest duże, inni że nie będzie tylu chętnych rowerzystów, ale pątnicy Dziesiątki od początku wierzyli, że to się uda. Na ich oczach szybko zaczęły dz...

Jezus zabiera lęk

Obraz
"Nie boję się ludzi. Nie boję się żadnej uczciwej rozmowy, że "nie ma Pana Boga", "księża to świnie", a "papież błądzi". Proszę bardzo, rozmawiajmy! Naprawdę nie spotykam się z agresją. Miłość, uśmiech rozbrajają. Nie bójmy się wychodzenia do świata, "na obrzeża", jak mawia papież Franciszek. Idąc z Dobrą Nowiną, nie zatracisz sacrum, jak obawia się wielu. Gdyby Paweł bał się Rzymu czy Koryntu, w którym urzędowały słynne "córy", to siedziałby na przedmiocie do siedzenia i użerał się najwyżej z częścią Izraelitów w Palestynie oprowadzając wycieczki po skansenie im. Jezusa Chrystusa i przypominając: "Nie dotykamy eksponatów". /o. Leon Knabit. Powyższy tekst bardzo odpowiada temu co ostatnio czuje i jest w mojej głowie i sercu. Jestem głęboko przekonany do tego, że Jezus prowadzi do otwartości na drugiego, nawet jak inaczej myśli, a nie zamykania się w warownej twierdzy. Tak samo jest z chrześcijańską Nadzieją, cz...

Spotkanie na herbacie pod dębem, czyli o wzajemnym budowaniu więzi

Obraz
     Budowanie więzi jest podobne do wzrastania drzewa. Jednak rozwój relacyjności człowieka jest powolniejszy niż wzrost dębu, a jak wiemy, dęby to drzewa rosnące bardzo powoli. Wzrastanie w relacjach z drugim człowiekiem, samym sobą i Bogiem dokonuje się w powolnym, często mozolnym, procesie. Jestem jednak głęboko przekonany, i takie mam doświadczenie, że Bóg kocha procesy. Dla każdego z nas bardzo ważne jest, żeby być w dobrych relacjach ludzkich. Któż tego nie pragnie? W tym tekście trochę na ten temat.       Duża część sformułowań i tez pojawiających się w tekście jest uproszczeniem i uogólnieniem, dlatego każdy musi spróbować przełożyć to na konkret własnego życia i z góry przepraszam, że temat nie jest tak mocno rozwinięty jak mógłby być.  Różnice, które pomagają      Kobieta i mężczyzna różnią się od siebie, także w sposobie przeżywania relacyjności. Aspekt biologiczny i psychologiczny, pokazuje nam, że różnimy s...

Błogosławiony z którego nic nie powinno wyrosnąć!

Obraz
Według psychologów i pedagogów, lata między 13 a 16 rokiem życia to najbardziej burzliwy okres w życiu młodzieży. W jednym czasie zmieniają szkołę, wkraczają w nowe środowisko, mają nowych znajomych, do tego zmienia się ich organizm i postrzeganie świata. Jest to czas eksperymentów z alkoholem, papierosami i używkami. Nastolatkowi w tym okresie najbardziej zależy na opinii rówieśników. Krytykują dorosłych – rodziców, nauczycieli – lubują się wręcz w wychwytywaniu i wytykaniu nieścisłości pomiędzy ich słowami i zachowaniami. Podważają wpajane im  wartości. Jest to naturalny proces kształtowania się osobowości młodego człowieka. W popularnych opiniach ludzi starszych można czasem usłyszeć o „straconym pokoleniu” z której to nic już nie będzie. Również w końcowym etapie tego okresu przypada w formacji chrześcijańskiej sakrament bierzmowania. Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej. Bywa też nazywany – z gorzką ironią – sakramentem pożegnania z Kościołem. Sakrament mający przekształci...

Lekcje religii w szkole - głos w dyskusji

Obraz
Fragment wywiadu na temat lekcji religii w szkołach, problemach związanych z katechezą szkolną, mentalności współczesnej młodzieży. Wywiad ukazał się w Tygodniku Echo Katolickie. Może ktoś znajdzie coś dla siebie. Zagadnienie bardzo ważne i potrzeba bardzo dziś nad nim dyskusji.  Uczniowie coraz powszechniej wypisują się z lekcji religii. Tłumaczą, że katecheza nie jest przedmiotem obowiązkowym. Problem dotyczy już nie tylko dużych miast. Co kryje się za taką decyzją i o czym ona świadczy? Kapucyn br. Sebastian Piasek już na wstępie podkreśla, że problem wypisywania się z lekcji religii przez młodych jest kwestią złożoną i dosyć skomplikowaną. Można rzucać różne tezy i osądy, ale jeszcze lepiej posłuchać ludzi, których katecheza dotyczy osobiście. - Trzeba spojrzeć na podłoże społeczno-kulturowe, na mentalność młodych, ale także na ich problemy. To, co powiem, jest wynikiem moich rozmów z uczniami, a także własnych obserwacji. Uczę katechezy w II LO. im. Emilii Plat...

Jasne światła pośród mroku

Obraz
Pośród świętych jest wielu męczenników. Przeszli oni nieraz przez potworne, wymyślne i przerażające tortury. Może ktoś zapytać, czy było to konieczne? Jak się to ma do miłości Boga? Jak to połączyć? W dzisiejszych czasach większość z nas nie chce słyszeć o męczeństwie, a nawet jeśli chce to wydaje mu się, że to nie dla niego i na pewno go to nie spotka. Jaki jest więc sens męczeństwa? Odpowiedzią jest śmierć na krzyżu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Męczeństwo uwidacznia Chrystusa Ukrzyżowanego oraz przykazanie miłości nieprzyjaciół. Męczennik jest zawsze z wiary, która cierpienie zamienia w najdoskonalszy wyraz miłości do Boga. A jakie są tego owoce? Czy da się to zauważyć? Tak. Świat zmieniają męczennicy, a ich „krew jest nasieniem nowych chrześcijan”. Męczennicy II wojny światowej Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński w „Zapiskach więziennych” pisał tak: „Wśród okrutnych, nieludzkich wprost tortur, na szubienicach, w obozach koncentracyjnych, w więzieniach, na ulicach wio...

Najlepsza szkoła życia?

Obraz
            Moje przemyślenia o harcerstwie. Jako człowiek wychowany w tym ruchu i obecny instruktor ZHR-u chciałbym wnieść kilka myśli do kształtowania opinii na temat tego "zjawiska społecznego", dokładnie chciałbym poruszyć temat SŁUŻBY. Światowe Biuro Skautowe szacuje, że obecnie na całym świecie jest ok. 28 milionów skautów. Do polskiego harcerstwa zaś należy ok. 120 tys. członków. Już choćby te liczby świadczą o wciąż dużej popularności i szerokim polu oddziaływania ruchu założonego ponad sto lat temu przez brytyjskiego generała Roberta Baden-Powella. Wbrew pewnym popularnym stereotypom istotą owego ruchu wcale nie jest spędzanie miło czasu na łonie przyrody w gronie znajomych. Istotą według założyciela jest wychowywanie do wartości, które znajdą zastosowanie w przyszłym dorosłym życiu. Wychowanie metodą harcerską, w swej istocie nie zmienną od 100 lat, okazuje się skuteczne i przynosi owoce. Największym dowodem tego jest niesłabnąca popularność or...