Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bóg

Święci Afryki

Obraz
Afryka to bardzo ciekawy kontynent, który cały czas jest miejscem, które odkrywam. Jednym z elementów, które mnie fascynują to afrykańscy święci. Większość z nich to męczennicy, którzy potwierdzili swoje wyznanie wiary krwią. Duża część świętych z tego kontynentu może być również inspiracją do życia każdego z nas. Wielu z nich jest postaciami bardzo nie znanymi, a mogą swoim świadectwem wiele nam przekazać i umocnić naszą wiarę. W artykule znajdziesz 8 not biograficznych świętych i błogosławionych kontynentu afrykańskiego. PAX Brat Sebastian Piasek OFMCap --------------------------------------------- św. Karol Lwanga i Towarzysze 1860 - 1886 Młodziankowie znad jeziora Nyanza Tuż przed śmiercią zawołał w stronę swoich braci: „Za parę chwil spotkamy się w raju”. -------- + W drugiej połowie XIX wieku misjonarze chrześcijańscy (anglikanie i katolicy) dotarli do Ugandy, kraju położonego w środkowej Afryce, na północnym wybrzeżu Jeziora Wiktorii. + Pierwsi Ugandyjczycy przyjęli chrzest...

Zapamiętana na długo łza

Obraz
Spacerując ostatnio po warszawskim Starym Mieście wstąpiłem do pewnego kościoła na Krakowskim Przedmieściu. Tak jak to mam w zwyczaju rzuciłem okiem na tablicę ogłoszeń.  Jedna z informacji zadziwiła mnie. Znajdowało się tam zaproszenie do duszpasterstwa młodzieży z dopiskiem, że przyjmowane są osoby do 35 roku życia. Pomyślałem : „No! Ładna mi młodzież :) “ Jednak, jak później sprawdziłem również Wikipedia określa jako młodzież ludzi do 35 roku życia. Z jednej strony mnie to ucieszyło bo mieszczę się jeszcze w powyższym zakresie, a z drugiej zacząłem się zastanawiać dlaczego ten wiek jest ustalony tak wysoko.  Dziś chciałbym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat cierpienia. Dlaczego zacząłem go takim wstępem? Bo myślę, że właśnie pewien moment związany z upływającymi latami i zdobywanym doświadczenie określa człowieka. Doświadczenie, którego nie da się zdobyć z książek czy z YouTube, ale które jest owocem konkretnych wydarzeń. Ja jako młody człowiek, będąc już w ...

Jezus zabiera lęk

Obraz
"Nie boję się ludzi. Nie boję się żadnej uczciwej rozmowy, że "nie ma Pana Boga", "księża to świnie", a "papież błądzi". Proszę bardzo, rozmawiajmy! Naprawdę nie spotykam się z agresją. Miłość, uśmiech rozbrajają. Nie bójmy się wychodzenia do świata, "na obrzeża", jak mawia papież Franciszek. Idąc z Dobrą Nowiną, nie zatracisz sacrum, jak obawia się wielu. Gdyby Paweł bał się Rzymu czy Koryntu, w którym urzędowały słynne "córy", to siedziałby na przedmiocie do siedzenia i użerał się najwyżej z częścią Izraelitów w Palestynie oprowadzając wycieczki po skansenie im. Jezusa Chrystusa i przypominając: "Nie dotykamy eksponatów". /o. Leon Knabit. Powyższy tekst bardzo odpowiada temu co ostatnio czuje i jest w mojej głowie i sercu. Jestem głęboko przekonany do tego, że Jezus prowadzi do otwartości na drugiego, nawet jak inaczej myśli, a nie zamykania się w warownej twierdzy. Tak samo jest z chrześcijańską Nadzieją, cz...

Błogosławiony z którego nic nie powinno wyrosnąć!

Obraz
Według psychologów i pedagogów, lata między 13 a 16 rokiem życia to najbardziej burzliwy okres w życiu młodzieży. W jednym czasie zmieniają szkołę, wkraczają w nowe środowisko, mają nowych znajomych, do tego zmienia się ich organizm i postrzeganie świata. Jest to czas eksperymentów z alkoholem, papierosami i używkami. Nastolatkowi w tym okresie najbardziej zależy na opinii rówieśników. Krytykują dorosłych – rodziców, nauczycieli – lubują się wręcz w wychwytywaniu i wytykaniu nieścisłości pomiędzy ich słowami i zachowaniami. Podważają wpajane im  wartości. Jest to naturalny proces kształtowania się osobowości młodego człowieka. W popularnych opiniach ludzi starszych można czasem usłyszeć o „straconym pokoleniu” z której to nic już nie będzie. Również w końcowym etapie tego okresu przypada w formacji chrześcijańskiej sakrament bierzmowania. Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej. Bywa też nazywany – z gorzką ironią – sakramentem pożegnania z Kościołem. Sakrament mający przekształci...

Wiara na słowo

Obraz
Medytacja biblijna             Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. (J 4,50)             „Idź, syn twój żyje”, mówi Jezus do urzędnika. A ten wierzy na słowo. Potem otrzymuje dowód na niezawodność słowa Jezusowego. Życie to wiara w Słowo. W Galilei, do której dziś przychodzi Jezus, zawsze patrzono na Niego sceptycznie. W końcu nie jest mile widziany prorok w swojej ojczyźnie. Ale tym razem postanowiono Go przyjąć, bo słyszano, że czynił cuda w Jerozolimie. W bliskich Jezusowi Galilejczykach widać wiarę, która wierzy, bo widzi cuda. Wiarę która wierzy, gdy zobaczy jak Tomasz apostoł. Z ojcem umierającego syna jest zupełnie inaczej. On wierzy najdoskonalej. Wierzy Słowu. Ta wiara nie domaga się widzenia znaków i cudów. Największym cudem okazuje się cud wiary ojca.   ...

Chce być pustym naczyniem

Obraz
Medytacja biblijna „Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł z powrotem.” (J 4,50 – Por. J 4,43-54) „Idź, syn twój żyje”, mówi Jezus do urzędnika królewskiego. A ten wierzy Jezusowi na Jego słowo. Życie to wiara w SŁOWO. Słowo i wiara, miłość i życie. Kłamstwo i niewiara, choroba i śmierć. Wszystkie one są nierozdzielne. Jak i w moim życiu. Życiu „urzędnika”, które jest pełne uwikłania, skomplikowanych zależności, schematów na które pracuje latami. A miłosierdzie? Wierząc swemu doświadczeniu i słuchając głosu serca jestem w stanie dać posłuch zbawczemu słowu Jezusa. Nie ze względu na namacalne doświadczenie, ale wierząc ze względu na Osobę. Urzędnik uwierzył choć nie zobaczył żadnego znaku czy cudu. A ja komu wierze? Temu kto zbuduje w moim życiu porządny betonowy fundament faktów, opinii, doświadczeń z precyzyjnymi wynikami obliczeń najbardziej skomplikowanie wyglądających wzorów. Oprócz t...

Zostawiłeś mi wybór

Obraz
Medytacja biblijna „Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. (…) «Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził»” [Mt 26, 14-16;24] Kiedy czytam ten tekst zdarza mi się, że w końcach oczu pojawia się łza. Współczuje Judaszowi. Gdzieś na dnie serca zaczyna odzywać się głos mówiący, że nie chce, aby został potępiony. Dlaczego? Hyy… Bo widzę siebie w Judaszu. Bo sam często zdradzam Jezusa. I to nie jest pobożny cytat.             Bardzo często, kiedy źle się dzieje w moim życiu, mam kryzys i jest mi potrzebny, całuję go jak przyjaciel, czym prędzej spiesząc zanieść mu moje „pobożne” modlitwy. A kiedy wszystko układa s...